OUYA – koniec akcji w serwisie Kickstarter, nasze podsumowanie

OUYA – koniec akcji w serwisie Kickstarter, nasze podsumowanie

Kilkanaście godzin temu akcja w serwisie Kickstarter dobiegła końca, patrząc na początkowe oczekiwania twórców, powinni być bardzo zadowoleni z jej przebiegu. Choć według nas mogli wyciągnąć na projekcie dużo więcej, jednak o tym później.

Ostatecznie udało się zebrać sumę $8,596,475, co przekracza założenia o ponad 900%. Jest również drugim wynikiem w historii Kickstartera (pierwsze miejsce nadal zajmuje zegarek pebble).

Trochę cyferek:
- Około 58 tys. urządzeń znajdzie właściciela, jeszcze w dniu premiery (w tym 600 już w grudniu).
- Średnia dotacja jednej osoby wynosiła około 135USD.
- W przeciągu ostatnich 24 godzin akcji, zebrano ponad milion dolarów.
- Chętni na wczesną wersję konsoli oraz wcześniejszy dostęp do SDK ($699), mieli możliwość zdobycia tej „nagrody”, nawet na kilka godzin przed końcem akcji. Jednak trzeba było się spieszyć, z naszych obserwacji wynikało, że każde zwolnienie „slotu” trwało zaledwie minutę. Wolne miejsca wynikały, z przejścia dotujących deweloperów na wyższe pakiety.

Podsumowanie:
Osiem milionów dolarów (bo około tyle pozostanie dla twórców) to dużo i mało, tak samo jak 58tys. sprzedanych urządzeń. Na pewno jest to dużo patrząc na fakt, że jeszcze miesiąc temu o OUYA nie słyszał prawie nikt, tym bardziej że nie jest to projekt tworzony przez wielka korporację. W przeciągu 29 dni (akcji w serwisie Kickstarter) przekonali do siebie ponad 60 tysięcy osób, również pisały o nich media z całego Świata. Wygląda więc na to, że prócz zebranych fizycznie pieniędzy, zyskali znacznie większą kwotę, którą musieliby przeznaczyć na sam marketing. Tu pojawia się jednak pewna trudność, o ile 8 mln USD to dużo na wyprodukowanie ok. 58tys urządzeń, to na pozostałe wydatki (jak chociażby reklama, wsparcie głównych projektów, urzędowe sprawy wydania samej konsoli itd.) zostanie niewiele. Nie oznacza to jednak, że będzie tak trudno. W przeciągu ostatniego miesiąca, współpracą zainteresowało się wielu twórców gier i aplikacji, a to głównie od nich (zaraz po użytkownikach) sukces konsoli już teraz jest uzależniony. Ostatecznie trzeba jednak przyznać, że ostatni miesiąc dla OUYA, był bardzo udany. Jedyne co moglibyśmy zarzucić producentom, to zbyt mało aktualizacji dotyczących tego co się dzieje wokół konsoli. Praktycznie po każdym „updejcie”, licznik USD szedł mocno w górę, a społeczności internetowe oraz media, ponownie zaczynały nagłaśniać temat. Przy odpowiednich staraniach, pułap 10 mln USD, był bez problemu do osiągnięcia. Szansą na zadośćuczynienie tego zaniedbania, jest udostępnienie pre-orderu na własnej stronie. Choć nic tak nie nakręca kupujących jak liczniki zamówień na Kickstarterze. :)

2 Komentarzy

  1. Claude 10 sierpnia 2012 at 18:57 - Reply

    OUYA to bardzo ciekawy projekt ale bardziej interesuje mnie jak będzie wyglądać dystrybucja w Polsce. Czy konsola będzie dostępna np. w sklepie online i po zakupie wysłana do polski? czy odbędzie klasyczna sprzedaż w sklepach stacjonarnych? I najważniejsze czy cena nie zostanie podniesiona. Jestem ciekawy nowej konsoli więc na bieżąco będę śledził doniesienia na jej temat.

  2. OUYA Polska 11 sierpnia 2012 at 02:04 - Reply

    Myślę, że jeszcze za wcześnie by oceniać jak to będzie w Polsce. Póki co dystrybutorzy nastawiają się na rynek USA. Oczywiście problemu z zamówieniem u nich nie będzie, bo płatność PayPal jest dostępna u nas bez problemu. Dojdzie jedynie problem z cłem+VAT (dodatkowe opłaty), ewentualnie gwarancja, choć myślę, że nie będzie to awaryjna maszyna (brak aktywnego chłodzenia, mocno grzejących się podzespołów oraz mechanicznych części awaryjność ogranicza do minimum).

    Jeżeli konsola okazałaby się dużym hitem na starcie, na pewno poradzą sobie z dystrybucją w UE, a wtedy już z górki, żeby trafić do sklepów – jednak jeżeli do tego dojdzie to myślę, że najszybciej pod koniec 2013 roku. Co do ceny, prawdopodobnie nieznacznie może podskoczyć po oficjalnej premierze, ale raczej będą starać się sprzedawać ją jak najtaniej, a dorobić się na sprzedawanych grach i aplikacjach oraz jak najwięcej „maszynek” sprzedać. :)

Zostaw odpowiedź


2 + = jedenaście