Nvidia Shield oraz Game Stick – najbliższa konkurencja OUYA?

Nvidia Shield oraz Game Stick – najbliższa konkurencja OUYA?

Mamy dopiero początek stycznia, a już teraz można pokusić się o stwierdzenie, że rok 2013, będzie należał do konsol z Androidem. Czyżby wszystko za sprawą ogromnego sukcesu OUYA? Według producentów tytułowych urządzeń niekoniecznie, bo plany nad nimi były prowadzone już wcześniej. Dlaczego jednak, dowiadujemy się o nich dopiero teraz i czy stanowią realne zagrożenie dla OUYA? Nocne przemyślenia poniżej.

Nvidia Project Shield
Nvidia Tegra 4 ShieldKilka dni temu, Internet żył informacją o nowej, przenośnej konsoli z Androidem, producenta znanego głównie z układów GPU – firmy NVIDIA. Korporacji nikomu nie trzeba przedstawiać, więc przejdźmy do samego urządzenia. Od strony technicznej prezentuje się bardzo dobrze. Na pokładzie najnowszy procesor Tegra 4 (w oparciu o układ A15), który stanowi serce hybrydowego pada z 5-calowym wyświetlaczem o rozdzielczości 720p i obsługą multi-touch. Słowo hybryda, można w tym przypadku użyć dwukrotnie. Raz do wspomnianego zastosowania urządzenia, jako kontroler z możliwością podpięcia przewodu HDMI i zabawy na dużym ekranie lub po prostu bezpośredniej gry na nim (co też jest mu głównie pisane). Po raz drugi do sposobu uruchamiania gier, a tu już jest nieco ciekawiej. Do dyspozycji mamy możliwość włączenia gry na komputerze PC i strumieniowym przesłaniu jej po sieci do urządzenia, za co odpowiada wydajny układ Wi-Fi [przy okazji, nie jest to wielka nowość dla Androida, a o takiej możliwości rozmawialiśmy na forum w temacie o FarCry 3. Dodatkowo, rozwiązanie Nvidii wymaga odpowiedniej karty graficznej tej firmy, choć prawdopodobnie pozwoli to uzyskać lepszy efekt, niż we wspomnianej na forum aplikacji]. Jeżeli jednak gra w ten sposób nas nie bawi, „Tarcza” zapewni sporo rozrywki płynącej z systemu Android oraz biblioteki Google Play. Przy takim wnętrzu, mocy obliczeniowej powinno wystarczyć na dłuższy czas (czego pewnie nie będzie można powiedzieć o baterii). Za co należy pochwalić producenta, to fakt, że nie poskąpił na dodatkowym pocie microUSB, wyjściu jack 3,5mm oraz slocie kart microSD, czego brakuje w wielu innych urządzeniach z Androidem.

Czy pozycja OUYA jest zagrożona? Raczej nie, ponieważ pomysł NVIDII trafia w zupełnie inny segment rynku. Jak pisałem na początku istnienia projektu OUYA. Stając naprzeciw komentarzy sceptyków, widziałem nawet miejsce dla porządnego „handhelda” z Androidem. Choć jeszcze wtedy nikt nie spodziewał się takiego ruchu ze strony tak dużego „gracza” na rynku wirtualnej rozrywki.

Inny problem tego projektu to cena, która prawdopodobnie w najbardziej pozytywnych prognozach pozwoli na zakup co najmniej dwóch konsol OUYA. Jednak o tym wszystkim przyjdzie nam się przekonać w okolicach połowy tego roku. Nikogo też chyba nie dziwi, że o urządzeniu dowiadujemy się dopiero teraz w trakcie targów CES. Szykuje się piękna premiera układu Tegra 4 :)

GameStick – znane wnętrze w nowym opakowaniu
Jeżeli mówić o konkurencji dla OUYA, temu urządzeniu jest znacznie bliżej, przynajmniej od strony zastosowania. GameStick to konstrukcja, bardzo podobna do znanych nam „dongli USB” z systemem Android (np. MK808). Zasada działania jest bardzo prosta, urządzenie wpinamy do portu HDMI i to wszystko, o ile oczywiście nasz telewizor obsługuje standard MHL. W przeciwnym wypadku GameStick musi pobrać energię z dodatkowego portu USB, lub osobnego zasilacza. Po przejściu tego nietrudnego etapu, powinniśmy cieszyć się Androidem na dużym ekranie. Jednak radość może nie trwać zbyt długo, bo niestety za prace układu odpowiada procesor Amlogic 8726-MX. To trochę mało patrząc na to, że nawet zwolennicy OUYA uważają Tegre 3 za absolutne minimum (gdzie też system jak i aplikacje maja być zoptymalizowane). Drugi problem, to początkowo brak dedykowanych gier, choć być może powstanie kilka innych tego typu urządzeń, co nieco rozrusza rynek. Podobnie jak OUYA, pomysłodawcy (hmmm) postanowili liczyć na wsparcie społeczeństwa. Po dość udanym starcie i osiągnięciu minimalnego pułapu 100 tys. dolarów, akcja straciła na pędzie i w tej chwili zatrzymała się w okolicach 300 tysięcy. Jeżeli autorzy, nie wymyślą szybko dobrego sposobu na promocję (a widać,  próbują, oferując slot kart MicroSD po przekroczeniu $560k), bardzo trudno będzie zebrać chociażby 1/10 z tego, co udało się twórcom OUYA. Pomijając już nawet kwestię, że ci drudzy podczas akcji, prócz gamestick_kickstarterpieniędzy, zyskali również poparcie znanych producentów gier i oprogramowania (Final Fantasy, prequel Human Elements, a także OnLive, XBMC, TuneIn, czy VEVO). W przypadku GameStick powstaje pytanie, dlaczego dowiadujemy się o nim dopiero teraz i skąd dziwnym trafem premiera przypada w marcu? Według oficjalnego stanowiska, czysty przypadek i nie ma to nic związanego z OUYA.

Podsumowując, w moim odczuciu, żadne z tych urządzeń nie powinno zagrozić sytuacji OUYA, a może wręcz rozkręcić rynek gier dla konsol opartych o system Android. NVIDIA Shield to zupełnie inny segment rynku, a sytuacji GameStick`a raczej nie ratuje niższa o 20 dolarów cena urządzenia. Prawdopodobnie do marca już nic nie powinno nas zaskoczyć, choć mam nadzieję, że nudno nie będzie. ;)

2 Komentarzy

  1. BlueMonster3000 10 stycznia 2013 at 15:20 - Reply

    Trochę długie te przemyślenia(nocne) – czyżby nasz Redaktor/właściciel i główny redaktor nie sypiał :D ?

  2. Corle1 11 stycznia 2013 at 00:05 - Reply

    W nocy najwięcej czasu i spokoju :) W dzień praca, więc trudno to wszystko pogodzić. A spać kiedyś trzeba, choć jestem zdania, że 5 godzin człowiekowi wystarczy :P

Zostaw odpowiedź


− trzy = 6