Nowa OUYA nawet co roku?

Nowa OUYA nawet co roku?

Według wstępnych założeń, Julie Urhman poinformowała, że model wydawania kolejnych wersji OUYA będzie bardziej zbliżony do tego, znanego ze smartfonów, niż aktualnych konsoli na rynku. Podyktowane jest to bardzo szybkim rozwojem układów mobilnych stosowanych w tego typu urządzeniach. To oznacza, że nowa wersja OUYA może pojawiać się nawet raz do roku. Według twórców konsoli, taki sposób rozwoju nie powinien spotkać się z negatywnym odbiorem ponieważ, wielu producentów, co roku wymienia swoje urządzania mobilne, które są sprzedawane w znacznie wyższej cenie. Co więcej, gry na konsole będą przypisywane do konta użytkownika, a nie do samego urządzenia. Nowe wersje konsoli, mają być również kompatybilne wstecz. Tak więc, aktualnie zakupione tytuły, będą bez problemu działać w przyszłości, na kolejnych wersjach OUYA.

Pierwsze komentarze za granicą, są raczej pozytywne i nikogo nie dziwi fakt, takiego podejścia. Większość zauważa, że OUYA nie mogłaby pozwolić sobie na 5 lat braku aktualizacji hardware, bo szybko byłaby wyparta z rynku przez inne powstające konsole z Androidem, a tym samym zapomniana przez twórców gier. Deweloperzy również wypowiadają się dobrze o tych planach, ponieważ traktują podejście OUYA jako przyszłościowe i mogą czuć się pewniej, że wydane przez nich aktualnie gry, nie znikną z rynku wraz z zestarzeniem się konsoli. Nie powinno być jednak problemu, by urządzenie wymieniać co dwie/trzy generacje, ponieważ zanim starsza wersja przestanie sobie radzić z nowymi tytułami, powinno minąć mniej więcej tyle czasu. Bardzo możliwe, że będzie można również wymienić samą „kostkę”, co znacznie obniżyłoby koszt aktualizacji zestawu.

[ź] engadget.com

2 Komentarzy

  1. Annonith 11 lutego 2013 at 09:20 - Reply

    Osobiście to strasznie mi się nie podoba takie podejście. Co dwa – trzy lata to bym zrozumiał ale co rok? Stworzenie dobrej gry może zając nawet rok, więc więksi developerzy będą musieli się zastanawiać pod którą z konsol robić grę. Dodatkowo takie tworzenie nowego sprzętu co rok zbytnio „eco-friendly” nie jest. Miejmy nadzieję ze będzie możliwość wymiany tylko „wnętrza” konsoli, bez potrzeby zakupu nowej obudowy, padów itp. Nie mówiąc już o fakcie że nikt nie sprecyzował jak bardzo będzie się zmieniać cena poszczególnych odsłon konsoli…

  2. Corle1 11 lutego 2013 at 10:45 - Reply

    W wypowiedzi Julie zaznaczyła, że jak będzie potrzeba to nawet po roku może być zmiana. Ale nie będą ich robić na siłę (jak można zauważyć np w iPadach). Portale podłapały to jako pewniak i wszędzie mamy informację, że „nowa OUYA co roku”. Jak wyjdzie wszystko zależy od szybkości rozwoju układów mobilnych (w tym wypadku prawdopodobnie firmy NVidia). Według mnie mając OUYA „1″, nie będzie specjalnie sensu zmieniać na „2″, jeżeli ta miałaby mieć Tegre 4, ale gdy na rynku będzie Tegra 5 (a bardzo możliwe, że wyjdzie w przyszłym roku), wtedy żeby nie zostać z tyłu będzie trzeba o niej pomyśleć. Cena raczej zostanie w okolicach 99USD za zestaw, ale bardzo możliwe, że będzie do kupienia sama „kostka”, bo myślę, że im też nie na rękę co roku zmieniać pady, tym bardziej, że te powinny być kompatybilne i z nowszymi wersjami konsoli. O samym wnętrzu im pisałem, ale mogą niechętnie podchodzić do takiego rozwiązania w obawie przed oszustami. Kolejna sprawa to to co napisałeś, deweloperzy nie przesiądą się od razu na OUYA „2″, więc zanim gry na nową wersję staną się standardem to już na horyzoncie będzie OUYA „3″ i wtedy będzie można ją wymienić. Jednak to wszystko to póki co przemyślenia i najpierw doczekajmy się 1 i tego co pokaże na rynku, a później martwmy się o to by powstała kolejna wersja konsoli.

Zostaw odpowiedź


3 + = dziesięć